free counters Subskrybuj kanał RSS blogu
Kategorie: Wszystkie | Ateny | codzienność | krótko | muzycznie | początek | turystycznie | świątecznie
RSS

turystycznie

piątek, 11 lutego 2011

PIREUS - MIASTO W MIEŚCIE

To taka jedna z ciekawostek, którą na początku nie bardzo rozumiałam. Pireus albo jak kto woli Pireas to nomarchia położona w granicach Atykki, Attyka natomiast to region administracyjny, w którego skład wchodzą też (między innymi) Ateny. Pireus często zaliczany jest do Wielkich Aten i w tym tkwi cały szkopuł, że mamy miasto w mieście...

Grecy, szczególnie ci pracujący w biurach zajmujących się sprzedażą biletów na morskie promy krzywią się kiedy przypadkowo zapytamy się ile kosztuje bilet z Aten na Kretę, odpowiedź zazwyczaj brzmi, że z Aten nie ma statku, ale na przykład z Pireusu na Kretę bilet kosztuję tyle i tyle. Oczywiście nie ma co posądzać ich o nieuprzejmość, bo dbają o poprawność, ale nie można też wymagać od biednego turysty żeby w mig pojął, że wcale nie jest już w Atenach a ewentualnie wciąż w metropoli ateńskiej - a to już znaczna różnica:)

Pireus a uściślając Δήμος Πειραιóς (gmina) ma największy w Grecji port i trzeci co do wielkości w Basenie Morza Śródziemnego, posiada oczywiście swoje jednostki administracyjne i odpowiadające im samorządy, jednym słowem z Pireusu dopłyniemy na każdę grecką wyspę...Komuś kto nie zna przekroju terytorialnego Wielkich Aten trudno zauważyć, że po przejechaniu niewielkiego kawałka drogi na przykład wzdłuż spodka 'SEF' a więc 'Stadionu Pokoju i Przyjaźni' szybko opuszczamy Ateny, zresztą sam stadion nie należy już do Aten jako takich, powiedzmy że to taka ozdoba Pireusu.

To nasze miasto w mieście ma niezwykle przemysłowy charakter i taki w rzeczywistości on jest, ale mam na myśli nie tylko samą gospodarkę ale zabudowania, które czasami tworzą cień wielkich pustych fabryk. Na Pireus trzeba chyba patrzeć dwupoziomowo, bo różnie jest postrzegany. Mi osobiście kojarzy się z wielkimi oknami pustostanów fabryk, małymi uliczkami zablokowanymi przez parkujące auta po obu stronach (i bądź tu dobrym kierowcą, jak nie masz nawet miejsca by zmieścić się w zakręt), jedną wielką sinusoidą bo tak dla mnie prezentują się pireus'owe drogi, ileś...stopni w dół i ileś... stopni w górę..., mnóstwem małych hotelików umiejscowionych po kilka na jednej uliczce przy samym porcie, walącymi się ruderami i jakimś takim nienazwanym strasznym nocnym mrokiem. Z drugiej strony Pireus to miasto nowoczesnych, wielkich szklanych budynków(bo nie wiem czy zasługują na miano wieżowców) ma też swoje dobre połączenie z Atenami przez metro, znajdziemy w nim wiele nadbrzeżnych tawern i caffejek, to też ośrodek kultury i sztuki no i jest miejsce dla "bogactwa greckiego" a więc małe porty dla jachtowców i żaglowców, które robią wrażenie...


Na koniec coś z kulturanej beczki Pireusu, a więc kultowy film a z niego kultowa piosenka Meliny Mercouri - dla tych którzy czują się dziećmi tego miasta i dla tych którzy jeszcze mało je znają:)


poniedziałek, 31 stycznia 2011

ZOBACZYĆ...

Na samym początku chciałabym podziękować pewnej dobrej duszyczce za jej rady estetyczne co do strony graficznej bloga(to dzięki jej wskazówkom ciągle się uczę), za jej kop mobilizacyjny i za to, że czuwa nad tym bym się uśmiechała - wielkie dzięki:)

Ostatnio dzięki "emigrantkom" i pewnemu zainteresowaniu greckimi wyspami, wpadłam na pomysł, żeby stworzyć listę greckich wysp(półwyspów), które warto zobaczyć, które sama widziałam...Powoli - może dwa albo trzy razy w miesiącu będę pokazywać Wam coś nowego i tak do wakacji powinniśmy wyrobić się z tymi wyspami, które mamy na liście, bo oczywiście wszystkich nie znam-wiele jeszcze przede mną:)).

Wiem, że każdy z Was ma inne oczekiwania i wyobrażenia co do swoich wakacji, o sposobie ich organizacji i spędzenia tego wolnego czasu. Niektórzy mają wesołe dzieciaki, których wszędzie pełno, innym marzy się wypad we dwoje, jeszcze inni najchętniej leżeliby cały dzień na plaży z rurką w drinku a jeszcze inni nie mogą obejść się bez nocnych clubów i ulic pełnych turystów. Musze przyznać, że trudno o przypisanie wyspom jakichkolwiek etykiet, ocena jest względna, bo opiera się tylko na naszych odczuciach i równie dobrze na przykład Rodhos może być grecką "Ibizą" tętniącą energią nocnego szaleństwa a z drugiej strony miejscem uważanym za najlepsze na romantyczne wakacje.

Niestety niektóre wyspy zwiedzałam w dobie aparatów z kliszami i przez to wiele pięknych miejsc albo się nie fotografowało ze względu na oszczędność, albo zwyczajnie zajmują swoje miejsce w albumach i czekają na skaner... wszystko co nowe uda mi się podpatrzeć ukaże się na blogu i będę za każdym razem opowiadać Wam gdzie według mnie ładnie, gdzie brzydko, gdzie nudno a gdzie weselej:)

Dziś mam dla Was dwa półwyspy z Grecji Północnej. Chalkidiki wśród turystów cieszą się różną opinią, ale tak naprawdę wszystko zależy od doboru biura podróży i od naszych wymagań. Same Chalkidiki to tzw. "trzy palce", niestety jeden zagospodarowany przez ortodoksyjne klasztory i prawie nie ma do niego dostępu. Położone są blisko Salonik i stąd wiele jej mieszkańców posiada tam swoje letniskowe domy, letnią porą dojazd i powrót podczas weekendu to korki monitorowane przez policyjne helikoptery. Dla turystów w pełni dostępna jest Kassandra jak i Sithonia i ja osobiście należę do wielbicieli ich obu.


czwartek, 20 stycznia 2011

PÓŹNĄ PORĄ...

Wiem że strasznie już późno, ale pies sąsiadów zza płotu nie daje spokoju, obudził mnie i teraz trudno jakoś zasnąć ... czekając więc na powrót totalnego znużenia zerknęłam na maila (tam nowe zdjęcia od Ani) i na blog http://greekcoffee.blox.pl/html i pomyślałam, że fotki od morulika umieszczę w osobnym poście na potwierdzenie słów cu_in_greece o istnieniu w Grecji prawdziwej zimy ze śniegiem.

Od razu muszę zaznaczyć, że śnieg pojawia się prawie co roku na północy Ellady, a na południu ostatnio coraz rzadziej, są jednak miejsca, gdzie w zimowy weekend można zrobić wypad za miasto i pojeździć na nartach:)

widoki piękne, zresztą sami oceńcie...


Dwa pierwsze zdjęcia to Parnassos a kolejne dwa to już Kalavrita. Zdjęcia oczywiście autorstwa Ani:)

pozdrowienia dla niej i wielkie dzięki!

piątek, 14 stycznia 2011

UKOCHANE GRECKIE cz.II

Tak jak obiecałam tworzymy naszą listę a na niej Wasze ulubione miejsca, a więc te które polecacie:


15.01.- modernizujemy, bo Ania wysłała parę fotek:)


21.01.- dodajemy kolejne zdjęcia Ani, tym razem  z Delf:)


Zacznijmy może od propozycji MORULIKA :

1. Pośród wysp najbliższych Aten to AGISTRI ( za Eginą) a z dalszych podróży to oczywiście KRETA - CHANIA w szczególności i MATALA- mniej znana po drugiej stronie wyspy;


MATALA na Krecie - fot. morulik

2. AG.EMILIANOS- mała wioska schowana za PortoCheli;

3. zimową porą -PARNASSOS , Ania dodała, że Arachowa nie znosi, ale uwielbia DELFY z widokiem na morze;

Delfy - fot.morulik

4. NAFPAKTOS a raczej MONASTIRAKI- taka mała wioska znowu :);


wszystkie 3 zdjęcia to widoki z NAFPAKTOS, fot.morulik


2 zdjęcia wyżej to MONASTIRAKI - fot. morulik

5. IOANNINA (tu Ania trafiła, bo ja też lubię, w jakimś sensie to moje miasto rodzinne) -koniecznie zimowa porą i ZAGORI- obowiązkowo Papigion ;


znalazłam w swoim zbiorze zdjęcie z Ioanniny, to castle Pashy:)

Lefkada, a do niej blisko z Ioanniny:)

6. reszta to takie już ogólno-turystyczne, typu METEORY,LIKAVITOS.



ANNIELIKA stworzyła własną listę (obiecała też zdjęcia-czekamy z niecierpliwością), to ona:

7. ZAKROS (wschodnia Kreta, czyli ta mniej turystyczna)- miejsce, gdzie Annielika ma zamiar się przeprowadzić na wczesnej emeryturze;

8. ASTROXORI (okolice Arty, w północno-zachodniej części Grecji)- nieodkryte piękności Grecji, zupełnie nie turystyczne, tanio, przecudnie;

9. SPETSES, blisko Aten;

10. SANTORINI, ale w październiku, gdy nie ma już tłumów.



Kochana EDKA też dodała swoje trzy grosze:

11. z wysp poleca ukochane CYKLADY i KRETĘ (tutaj po raz kolejny pada na Zakros);

12. jej uwaga koncentruje się na SPORADES i na małe wysepki blisko stolicy;

13. PELOPONEZ - Edka ma w planach The Grand Tour de Peloponese, no to jesteśmy już dwie:)



Natomiast na koniec CU_IN_GREECE dorzuciła od siebie:

14. potwierdziła, że SPETSES warte jest odwiedzenia;

15. KLASZTOR ARKADIA NA KRECIE - "W okolicach Rethymno, jesli dobrze pamietam. Architektura przypomina troche Ameryke Pd:) No i historia dotyczaca tego miejsca jest ciekawa..."-sama napisała.


Dziewczyny dzięki za podpowiedzi i czekamy na więcej, jak macie ochotę podzielić się zdjęciami dla potwierdzenia faktów, to podeślijcie na maila, zamieścimy je pod każdym punktem i zaznaczymy że są od Was:)

środa, 12 stycznia 2011

UKOCHANE GRECKIE

Dziś namawiam Was do tego byśmy stworzyli taką listę naszych ukochanych greckich miejsc, a więc tych, w których dobrze się czujemy, które lubimy odwiedzać, które polecamy. Pochwalcie się co już widzieliście, gdzie spędzacie wakacje,podróżujecie a może po prostu co widzicie zza okna:)

A o to parę moich ulubionych miejsc, wśród nich piękne Cyklady i trochę Północy;)