free counters Subskrybuj kanał RSS blogu
Blog > Komentarze do wpisu

Bajka o Omonii...

Od kilku dni w Grecji zimowa aura, na północy i w wyższych partiach górskich pada śnieg, a u nas na południu deszcz, silny wiatr i zimno...  Jaka pogoda taki nastrój, który mam wrażenie udziela się wszystkim.

Ostatnio oglądałam coś w rodzaju polskiego "super wizjera" w greckim wydaniu. Tematem był Plac Omonia. To takie charakterystyczne miejsce w centrum Aten, które bądź co bądź raczej nie jest jego ozdobą, dzielnica ta bowiem nie ma dobrej opinii. Zakłada się z góry, że jest mało bezpieczna, podobno turyści czasem z tego korzystają, gdyż udaje się właśnie tam znaleźć z widokiem na Omonię tani pokój w hotelu, a wielu przekonuje atrakcja, że spędzają wakacje w centrum Aten - podziwiam:)

Dlaczego Omonia stała się tematem wspomnianego reportaża? Odpowiedzi łatwo się domyśleć, chodziło o jej bezpieczeństwo i badano jej narkotykowe przezwisko. Jeden z dziennikarzy umiejscowił się z kamerą na balkonie budynku przy Omonii i rejestrował przypadki narkotyzowania się ludzi na ulicach. Oczywiście potwierdziło się jedno, że heroina i kokaina są królową placu i łatwo nad ranem nadepnąć butem na pozostałości po wielu strzykawkach... Nie podlega jednak krytyce fakt, że ludzie jakoś tam żyją a władza - ma się wrażenie niewiele robi w kierunku zmiany wizerunku tego miejsca. Zastanawiające jest to, że kontrole policyjne od lat nie zmieniają sytuacji i jest jak jest. Nie dramatyzujmy jednak! W ciągu dnia Omonia jest kolorowa, wokół niej przejeżdża dziennie tysiące samochodów, wymijając się na wszystkie możliwe sposoby; dużo czasu spędzają na niej grupy ludzi różnego pochodzenia, którzy nie rzadko wiele poświęcili aby nielegalnie dostać się do Aten w poszukiwaniu lepszego życia. Oczywiście są też wśród nich bezdomni Grecy dla których plac jest miejscem noclegu...

Nie mieszkałam nigdy w okolicach Omonii, a widuję ją tylko z okien samochodu przemykając szybko przez centrum, dlatego to nie mi dane jest ani bronić jej dobrej ani podtrzymywać złą opinię, faktem jest jednak, że coś musi być na rzeczy, skoro najlepszego dilera najłatwiej znaleźć właśnie tam.

Na koniec jeszcze coś co tak naprawdę natchnęło mnie do pisania o Placu Omonia. Wczoraj przeczytałam na bocznym pasku międzynarodowych wiadomości, że grecka policja podała statystyki z 2010 roku, z których wnika, że udało jej się zatrzymać 11 tysięcy dilerów narkotykowych i osób związanych z przestępstwami tego typu oraz około 3 tysięcy ludzi nielegalnie przekraczających grecką granicę - o ile to drugie nie budzi zdziwienia, to pierwsze przeraża...

czekamy na wiosnę - lepszy nastrój i pozytywniejsze wiadomości:)

piątek, 04 lutego 2011, anilek25

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/02/04 18:37:49
wiosno przybywaj !!! ale czy to pomoze? Ciezko o dobry humor, kiedy kazdy dzien, w ciagle strajkujacej stolicy, staje sie meczarnia, proba wytrzymalosci albo nawet dla niektorych walka o przetrwanie :/ GRUNT TO NIE DAC SIE- to moje motto afirmujace :D dolaczcie sie !! ;) A co do placu Omonia... no coz , nigdy nie cieszyl sie dobra opinia; nawet jego doglebna przemiana "na lepsze" w niczym nie pomogla:/ Omijam to miejsce z daleka !! Zastanawia mnie tez kwestia ukonczenia robot podziemnej kolejki na odcinku Monastiraki-Attiki, czy ktos wie kiedy oni w koncu to zrobia ???
-
2011/02/04 21:40:11
Policja to nie jest dobry bat na narkotykowy biznes. Tutaj raczej lepsze jest wychowanie i moda. Jak coś jest w modzie, żadne zakazy i kontrole policyjne nie pomogą... a ta moda mocno wciąga... i niestety kończy się złotym strzałem gdzieś na takim szemranym placyku. Miejmy tylko nadzieję że ta głupia moda w końcu kiedyś przeminie.
-
Gość: cu_in_greece, *.home.otenet.gr
2011/02/07 13:36:16
niestety, narkotyki w Grecji to bardzo duzy problem. o wiele wiekszy niz mogloby sie komukolwiek wydawac... nie wiem, czy kiedykolwiek zostanie to rozwiazane... paranoja jest dla mnie umiejscowienie centrum dla uzaleznionych (okana) wlasnie na omonii... to jak klub AA w srodku baru!