free counters Subskrybuj kanał RSS blogu
Blog > Komentarze do wpisu

ZOBACZYĆ...

Na samym początku chciałabym podziękować pewnej dobrej duszyczce za jej rady estetyczne co do strony graficznej bloga(to dzięki jej wskazówkom ciągle się uczę), za jej kop mobilizacyjny i za to, że czuwa nad tym bym się uśmiechała - wielkie dzięki:)

Ostatnio dzięki "emigrantkom" i pewnemu zainteresowaniu greckimi wyspami, wpadłam na pomysł, żeby stworzyć listę greckich wysp(półwyspów), które warto zobaczyć, które sama widziałam...Powoli - może dwa albo trzy razy w miesiącu będę pokazywać Wam coś nowego i tak do wakacji powinniśmy wyrobić się z tymi wyspami, które mamy na liście, bo oczywiście wszystkich nie znam-wiele jeszcze przede mną:)).

Wiem, że każdy z Was ma inne oczekiwania i wyobrażenia co do swoich wakacji, o sposobie ich organizacji i spędzenia tego wolnego czasu. Niektórzy mają wesołe dzieciaki, których wszędzie pełno, innym marzy się wypad we dwoje, jeszcze inni najchętniej leżeliby cały dzień na plaży z rurką w drinku a jeszcze inni nie mogą obejść się bez nocnych clubów i ulic pełnych turystów. Musze przyznać, że trudno o przypisanie wyspom jakichkolwiek etykiet, ocena jest względna, bo opiera się tylko na naszych odczuciach i równie dobrze na przykład Rodhos może być grecką "Ibizą" tętniącą energią nocnego szaleństwa a z drugiej strony miejscem uważanym za najlepsze na romantyczne wakacje.

Niestety niektóre wyspy zwiedzałam w dobie aparatów z kliszami i przez to wiele pięknych miejsc albo się nie fotografowało ze względu na oszczędność, albo zwyczajnie zajmują swoje miejsce w albumach i czekają na skaner... wszystko co nowe uda mi się podpatrzeć ukaże się na blogu i będę za każdym razem opowiadać Wam gdzie według mnie ładnie, gdzie brzydko, gdzie nudno a gdzie weselej:)

Dziś mam dla Was dwa półwyspy z Grecji Północnej. Chalkidiki wśród turystów cieszą się różną opinią, ale tak naprawdę wszystko zależy od doboru biura podróży i od naszych wymagań. Same Chalkidiki to tzw. "trzy palce", niestety jeden zagospodarowany przez ortodoksyjne klasztory i prawie nie ma do niego dostępu. Położone są blisko Salonik i stąd wiele jej mieszkańców posiada tam swoje letniskowe domy, letnią porą dojazd i powrót podczas weekendu to korki monitorowane przez policyjne helikoptery. Dla turystów w pełni dostępna jest Kassandra jak i Sithonia i ja osobiście należę do wielbicieli ich obu.


poniedziałek, 31 stycznia 2011, anilek25
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2011/02/01 11:00:07
Faktycznie kazda zmiana czyni blog bardziej czytelnym- probuj dalej i powodzenia ;-)

Czepne sie tylko tego co piszesz o "palcach" Chalkidiki. Nieprawda jest jakoby trzeci- Athos nie byl dostepny dla turystow. Otoz jest, czesciowo. Ouranoupoli i okolice, wlacznie z wysepka Amouliani, Ierissos, Olimpiada etc etc.
No i nie ma obowiazku korzystania z biur podrozy zeby sie dostac i wypoczac porzadnie na ktorejkolwiek z odnog.
-
anilek25
2011/02/01 12:23:06
Bachula ze wszystkim co napisałaś zgadzam się w 100%, oczywiście co do biur podróży to chodziło mi chociażby o turystów z Polski, którym Chalkidiki nie podobały się wcale, a to dlatego że wybrane przez nich biuro podróży dało ciała, my tu na miejscu wsiadamy w auto i jedziemy na Chalkidiki to rzecz oczywista, że nie wykupujemy wycieczki:)
aaaaa co dostępności do Athos, to jeszcze dwa lata temu pamiętam jak musieliśmy zawracać z trasy, ale fakt nie można powiedzieć że w całości nie jest...:)pozdrawiam:)
-
2011/02/01 19:58:26
Bo nie jest.
Zato zdecydowanie jest najmniej zadeptanym palcem Chalkidiki. Poza samym Ouranoupoli oczywiscie.
-
anilek25
2011/02/01 20:13:12
już nie wiem jak Cię bachula przekonać, że oczywiście przyznaję Ci rację:) Niestety te miejscowości o jakich mówisz to tylko początek Athos i tak naprawdę również wydeptany:) na serce Athos mimo wszystko nie jest łatwo się dostać, szczególnie kobietom, bo dostaje się specjalne wizy;)
-
2011/02/01 22:49:56
dostepny czy nie :) piekna okolica, nigdy tam nie bylam...
-
2011/02/02 20:15:36
No pięknie i super... ja jednak jestem koneserem budowli i innych ludzkich konstrukcji :)
a Tuyaj najbardziej podobał mi się ten jacht na którym prażysz tyłek :D Oj zazdroszczę Ci go :)
-
anilek25
2011/02/02 20:37:57
heheheh tyłka Premier?
-
2011/02/04 16:34:49
haha no chyba nie jachtu ????? ;)