free counters Subskrybuj kanał RSS blogu
Blog > Komentarze do wpisu

My tu, Oni tam...

Przychodzi czas Świąt i zatroskany, stęskniony Polak zbierze się w sobie i ze sobą i poleci do kraju na parę dni - pozałatwiać swoje sprawy, odwiedzić znajomych, wysiedzieć swoje z rodziną przy stole, wypić hektolitry herbaty, nagadać się po polsku... Bo są Święta i w wielu polskich domach nie uchodzi, żeby w te ważne dni nie być w kraju - i nie ma znaczenia czy ktoś jest mniej lub bardziej wierzący- taka tradycja i już. No ale bilet nie kosztuje 80 euro jak z Londynu, ani nie da się wsiąść w samochód i w parę godzin przyjechać z Berlina. Taki 'wypad' to o wiele większa organizacja a co za tym idzie wydatek. Mimo wszystko na pewno wielu z nas powzięło już takie plany i odlicza dni do wyczekiwanego wyjazdu.

Trzeba przyznać, że dobrze być w ten czas w Polsce, bo tam, ta świąteczna atmosfera jest niepowtarzalna a warto też - zanim wrócimy na stare śmieci- postarać się o worek prezentów  tylko dla siebie: pełen dobrych rozmów, miłych spotkań i wielu wesołych wspomnień. W domu rodzinnym jest się na chwilę kimś wyjątkowym, bo Palak mieszkający i pracujący w Dublinie, Londynie, Monachium czy Milanie to już nie to samo co Polak przylatujący na Święta z Grecji. Ta opcja zalicza się już do zbioru egzotycznego i pytanie czy dlatego, że jesteśmy na tyle odważni żeby być właśnie tu, czy na tyle bogaci, żeby nie być tam?

Dla wielu sam fakt, że jesteśmy tutaj jest już godzien pozazdroszczenia, w końcu mamy wciąż plusowe temperatury a do pracy czy na zakupy nie jedziemy tonąc w zaspach śniegu. Ciotki będą zapewne wypytywać jak to dobrze mieszka nam się w tym kraju bogów, wujkowie będą interesować się naszymi odczuciami co do kryzysu gospodarczego Grecji, czy rzeczywiście starcia w centrum Aten są tak niebezpieczne a znajomi postarają się o zaklepywanie miejscówek u nas na wakacje. Niewielu wie, jak jest naprawdę i przyznajmy, że nam samym nie zależy na tym, żeby zwierzać się wszystkim z własnych emigracyjnych zmartwień, w końcu: "No to po co tam siedzisz, wracaj do kraju" usłyszeć najłatwiej. Do Polski jedziemy po pozytywną dawkę energii a nie po to by tłumaczyć się z własnych decyzji, lepiej więc poprzestać na traktowaniu nas jako zjawisko nadprzyrodzone i opowiadać jak to mamy gorącą zimę na południu Europy, jak dziwnie ubierać choinkę i rysować bałwanki na szybach, skoro aura pogodowa daleka jest od polskich warunków, a że morze widzimy z balkonu, albo na Akropol mamy 20minut i sprawa załatwiona...

Znajdzie się tez wielu (w tym również ja), którzy nie wyjadą, 'nie wrócą' lub 'nie odwiedzą' bliskich w Polsce a Święta spędzą tu, sami ze sobą, w gronie znajomych. To na pewno wprowadza w jakiś stan większej tęsknoty za pływającym w wannie karpiem, za rybą 'po grecku' (o ironio tutaj nikt o niej nie ma zielonego pojęcia), za całymi dwunastoma potrawami, za kolędowaniem itd. Mimo wszystko usiądziemy po naszemu do stołu, złożymy sobie życzenia, co niektórzy pójdą do polskiego Kościoła na Pasterkę. Zapewne położymy pod choinką prezenty, odświętnie się ubierzemy, spędzimy ze sobą więcej czasu. Może i niektórzy uronią łzę, że MY JESTEŚMY TU, A ONI TAM...

piątek, 10 grudnia 2010, anilek25

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2010/12/11 18:58:08
No cóż... nikt nie zrozumie drugiej osoby, jeżeni nie znajdzie się na jej miejscu. Ciężko ocenić, czy bardziej wam zazdrościć tego ciepłego miejsca, czy współczuć tej odległości od domu przyjaciół.... Fakt...sami wybraliście takie życie i to wasza świadoma decyzja... jednak z 2 strony na początku nie mogliście wiedzieć ile was to będzie kosztować. Teraz jedyne co wam mogę napisać, to życzyć wytrwałości i znaleziena nowych smaków i radosci w tym życiu na obczyźnie...poznania Polaków tam mieszkających i budowania własnej społeczności... a jak juz naprawde będzie wam źle i smutno... zapraszamy z powrotem do Polski... na pewno was tutaj ciepło powitamy ;)
-
2010/12/14 22:49:12
Tęsknota do świąt w rodzinnym domu nie minie. Myślę jednak, że i wśród znajomych oraz przyjaciół można ciepło spędzić ten czas. Doceniajmy to co mamy!